title poprawny.pl
Ładowanie wątków...
   zamów wypisz 
 

Wróg publiczny PiS nr 1.
Sędzia Waldemar Żurek: gnoją mnie systemowo,instytucjonalnie, któregoś dnia dostanę "dwa strzały" i będzie spokój.

Jako "spotkanie argumentów z kijem bejsbolowym" określa dzisiejszą sytuację sędziów były już rzecznik KRS, sędzia Waldemar Żurek. W rozmowie z Onetem podkreśla, że liczy się z tym, że władza PiS - traktując go jako "wroga publicznego" - może mu odebrać sędziowską legitymację. - Wtedy, jako zwykły obywatel, będę do skutku walczyć o to, by nawet ludzie na eksponowanych stanowiskach ponieśli za swoje czyny odpowiedzialność karną - mówi. - Oraz, by sędziowie, którzy łamali prawo odeszli z zawodu, bo nie mają prawa go wykonywać.
   Były już rzecznik KRS stwierdza wprost, że sędziowie, którzy z obecnej koniunktury korzystają, po zmianie władzy nie powinni sędziami pozostać - Jestem obecnie gnojony instytucjonalnie - powiedział były rzecznik KRS Sędzia Żurek mówi też o swoich planach na przyszłość.
   - Nie wykluczam, że pozbawią mnie sędziowskiej legitymacji. Wtedy będę walczył jako zwykły obywatel - podkreśla Jak zaznacza, jeśli nie będzie mógł sądzić, rozważy inne opcje, które pozwolą mu prowadzić walkę o przywrócenie trójpodziału władzy.
- Magda Gałczyńska, Onet: Gdzie pan jest teraz? Pan, były rzecznik krakowskiego Sądu Okręgowego, pozbawiony stanowiska przez "dobrą zmianę". Oraz, były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa, której poświęcił pan osiem lat, pozbawiony stanowiska... jak wyżej
- Waldemar Żurek, sędzia krakowskiego Sądu Okręgowego, były rzecznik KRS: Prawnie my wszyscy jesteśmy w czarnej dziurze. A ja, zawodowo, jestem tam, gdzie byłem, orzekam w krakowskim "okręgu", robię swoje. A co to znaczy - jesteśmy w "czarnej dziurze"? To znaczy, że wszyscy, jako środowisko sędziowskie ponieśliśmy ogromną porażkę. Biorę to także na siebie, choć osobiście nie mam do siebie żalu, bo robiłem, co mogłem. Ale to poczucie porażki, klęski, bierze się stąd, że na naszych oczach rozmontowano nam normalność.
- Jak to - "rozmontowano"? Przecież teraz będzie już tylko lepiej. Procesy będą przebiegać sprawniej, bardziej sprawiedliwie, skończy się czas "nadzwyczajnej kasty", będzie po prostu wspaniale!
- Ha, tak miało być, według zapowiedzi władzy. A co mamy? Mamy całkowite rozmontowanie ładu konstytucyjnego, mamy sytuację, w której każdy wyrok polskiego sądu - wydany przez osobę, co do której będą wątpliwości, kto ją umocował do orzekania - może być podważony, jeśli sędzia skorzystał z "dobrodziejstw" obecnej władzy. Już teraz adwokaci podnoszą, że wszelkie wyroki nie po myśli ich klientów będą skarżyć do Trybunału w Strasburgu, jako wydane przez osoby, które nie są niezawisłe, bo są zależne od władzy. I tak zrobi nam się całkowita anarchia, nie będzie prawa, będzie jeden wielki bałagan- "Ci, którzy biorą udział w łamaniu prawa nie powinni dłużej być sędziami"
- A co z twórcami tego bałaganu? Czyli, mówiąc wprost, z sędziami, którzy z obecnej koniunktury korzystają, zostają prezesami sądów, wkraczają do nowej KRS? Co z nimi zrobić, jeśli dojdzie do zmiany władzy, i jeśli - jak mówi opozycja i część was, sędziów - powróci praworządność?
- Powiem wprost. Ci, którzy świadomie biorą udział w łamaniu prawa nie powinni dłużej być sędziami. Ale co to znaczy? Że wykluczy się ich z zawodu? Takie rozwiązanie jest przewidziane w prawie i w tej sytuacji, moim zdaniem, absolutnie potrzebne i dopuszczalne. Są granice, których przekroczyć nie wolno, a z których przekraczaniem codziennie, niestety, mamy do czynienia.
- A co z tymi, którzy owym sędziom na to "przekraczanie granic" pozwalają? Pytam o polityków, którzy - jak podkreślacie - te niezgodne z konstytucją zmiany w prawie forsują i firmują? Co powinno się z nimi stać?
- Mowy nie ma o żadnej "grubej kresce". Odpowiedzialność, i to odpowiedzialność karną, przed Trybunałem Stanu, za łamanie konstytucji powinni ponieść także ci na najwyższych stanowiskach. Jeśli Jaruzelskiego skazano za przewodzenie grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, choć działał w kraju będącym w ONZ, jeśli można go było pośmiertnie zdegradować, to tym bardziej wierzę, że nie naciągając prawa, nie łamiąc zasad możliwe i konieczne będzie wymierzenie stosownej kary tym, którzy ordynarnie łamią dzisiaj prawo i łamią konstytucję. Tę, na którą przysięgali. Jeśli oni widzą, co robią, to niech mają świadomość, że cykle polityczne się zmieniają. I, że nie będzie możliwości odpuszczenia i udawania, że nic się nie stało. Nie będzie żadnej Berezy Kartuskiej, dostaną pełne prawo do obrony ale ich naruszenia prawa są na tyle poważne, że na podstawie dziś obowiązujących paragrafów można będzie pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej.
- Ale kto o tę odpowiedzialność zawnioskuje? Bo politykom często zdarza się w tej kwestii albo planowa amnezja, albo zaskakująca łagodność.
 - Fakt, Trybunał Stanu nie działa, jest martwy, na mocy nie najlepszych rozwiązań legislacyjnych i chyba cichej umowy między politykami, na zasadzie: "My wam krzywdy nie zrobimy i odpuścimy, a wy odpuścicie nam". Ale powiem wprost, nic z tego. Jeśli politycy nie będą takich wniosków składać, to ja będę jednym z tym, który zrobi wszystko, by ci "łamacze" konstytucji stanęli przed niezawisłym trybunałem. Jeśli nie będę mógł tego robić jako sędzia, zrobię to jako zwykły obywatel.
- Jako zwykły obywatel, czy raczej, jako polityk? Rozważa pan taką opcję?
- Kiedyś doświadczony człowiek powiedział mi: nie mów nigdy "nigdy" i nigdy nie mów "na pewno". Nauczono mnie, by takich słów nie używać. W polityce pewnie bym sobie poradził, ale pójdę do niej tylko wtedy, gdy nie będę mógł inaczej walczyć o kraj, który kocham. To ostatnia opcja, której na dzisiaj nie rozważam. Można i trzeba bronić sądownictwa w sądzie.
 - Użył pan przed chwilą słów: "nie będę mógł walczyć inaczej". Co miał pan na myśli? Że co się stanie?
-
Pani redaktor, ja jestem obecnie gnojony instytucjonalnie. Najpierw szanowny pan poseł Piotrowicz publicznie, na posiedzeniu KRS mówi, że ja robię wszystko, by się legitymacji sędziowskiej pozbawić. Ale to nie są tylko słowne groźby. Gdy do gry wkracza CBA i prokuratura, kontrole z Ministerstwa Sprawiedliwości... Takie gnojenie regularne, systemowe skutkować może jednym, że ktoś wpadnie na pomysł, by, powiedzmy, pozbawić mnie prawa do wykonywania zawodu sędziego. Ja się z tym całkiem realnie liczę, w końcu już za chwilę będziemy mieć nową Inkwizycję, w postaci Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. A ja, jako "wróg ludu" mogę być "usuwany" w pierwszej kolejności. Skoro nie zawahali się łamać prawa w poważniejszych sprawach, to dlaczego mieliby się powstrzymać przy jakimś tam "Żurku"? Próbowano zrobić ze mnie alimenciarza, podejrzanego gościa, którym interesuje się CBA, prokuratura go przesłuchuje... A potem zgrillują i wywalą z zawodu, cóż w tym trudnego.
- Ale na jakiej podstawie?
A po co komu jakaś "podstawa"? Dziś mamy sytuację, w której z jednej strony stoi przedstawiciel tych znienawidzonych elit, który nieśmiało mówi, że coś jest niezgodne z konstytucją, że ona jest jawnie łamana. A z drugiej, mamy osiłka z prawnym bejsbolem, który się raz zamachnie i zapyta: No, łamię i co mi zrobisz? Spójrzmy prawdzie w oczy, dziś mamy zaburzony ład konstytucyjny, a w takim stanie wszystko jest możliwe. Także to, że ja któregoś dnia dostanę "dwa strzały" i będzie spokój.
- Jakie "strzały"? Co to ma znaczyć?
 - To jest cytat, z maili i smsów, które regularnie dostaję. Takie teksty są na porządku dziennym. Że będę szedł jakąś galerią handlową i dostanę "dwa strzały". Człowieka mrozi, jak to przeczyta i zaraz przychodzi kolejny sms, że te "strzały" to będą "niewinne", bo dostanę je tylko "w pysk". - - -Ale jak to? Przecież to są groźby karalne. Co na to prokuratura?
- Mają ważniejsze sprawy, jak, choćby, sprawa opon w moim aucie. Sami to śledztwo wszczęli, z własnej woli, a później prowadzili je tak, że jedynym efektem są moje przesłuchania i przesłuchania moich zestresowanych rodziców. Prokuratura wszczęła tę sprawę na czyjeś polecenie. By przesłuchiwać, wzywać. To absurdalne, że pokrzywdzony mówi: nie, nie domagam się ścigania, a oni na to, że: my właśnie chcemy ścigać, będziemy postępowanie toczyć... Słuchać, zajmować ci bilingi, wzywać i przesłuchiwać rodzinę. Są takie kraje, nawet w Europie, gdzie tak traktuje się obywateli którzy mają inne zdanie niż władza i śmią je publicznie wygłaszać. - - -Rozumiem pana rozgoryczenie ale przecież, jeśli ktoś panu grozi...
-  Grozi mi, przede wszystkim to, że mnie ostatecznie i systemowo zgnoją. Tak prokuratura, jak CBA robią, co mogą, by mi życie uprzykrzyć. Gdyby chodziło tylko o mnie, trudno, nie ma sprawy, ja się na łatwe życie nie pisałem... Tylko dlaczego gnoją też moich starych rodziców, których ciągają na przesłuchania? Dlaczego "trzepią" finanse mojej ciężarnej żony, która nie jest osobą publiczną, a jej jedyną "winą" jest to, że się ze mną związała? To jest coś, czego nie można zapominać. Widzimy przecież jak traktowani są obywatele , którzy mają inne zdanie niż władza. To trudno zapomnieć, podobnie jak to, że podjudzają ludzi do tak strasznej nienawiści. A kto nienawidzi najbardziej? Mnie, jako "wroga ludu" najbardziej nienawidzą ci, którym władza całkowicie rozchwiała stan emocjonalny. Widzą we mnie "tłustego kota", obrońcę "układu", resortowe dziecko i komucha. To tylko te cenzuralne. Ale inwektyw są setki... Wulgarnych, obrzydliwych, grożących. Ten "komuch" boli mnie najbardziej, bo ja w młodości z komuną walczyłem. I nie byłem resortowym dzieckiem, nie miałem żadnych "chodów". Doszedłem tu, gdzie jestem i nie zamierzam się poddawać. Nawet, jeśli dostaję telefony z zastrzeżonego numeru, że za chwilę będę "w kajdanach".
- I jak pan chce z tym żyć?
- Robię swoje, sądów i ich niezależności będę bronić do upadłego. Może to zabrzmi patetycznie, ale ja tych sądów będę bronił dla przysięgi, którą składałem prezydentowi i społeczeństwu. A, że mnie kiedyś złamią? Mam nadzieję, że nie. W końcu żelazo hartuje się w wysokiej temperaturze. Najważniejsze, żeby nie dać się zastraszyć. Bo wolnego kraju bronić mogą tylko wolni ludzie. Tylko tak sobie człowiek marzy czasami, że jest już normalnie... Zresztą, coraz częściej spotykam się z przemiłymi dowodami sympatii. Na ulicy. Nawet w pracy. Ostatnio, w windzie, jedzie pani, smutna, zapewne przyszła do sądu ze swoją życiową sprawą. I wychodzi już, łapie mnie za rękę i mówi: niech się pan trzyma, popieram to, co pan robi i jestem z panem. To buduje. I jestem niesamowicie dumny z obywateli, którzy mają odwagę stawiać czoła łamaniu konstytucji. I dumny jestem z sędziów, którzy swoimi wyrokami dają świadectwo przyzwoitego zachowania. Jest ich wielu i to daje nadzieję.
Autor: Magdalena Gałczyńska portal onet.pl
     
     
Data: 10.03.2018, godzina: 11:17:00.


Moja kancelaria

Prof. Norman Davies: - Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede

Prof.Norman Davies

- Trzeba pamiętać, jaki był cel powstania UE: pokój między narodami i żeby wojna między nimi nie była możliwa. Ojcowie UE byli przede wszystkim zainteresowani, żeby umocnić pokój w Europie, a dobrobyt ekonomiczny był drugim priorytetem - mówił prof. Norman Davies w wypełnionej po brzegi auli Europejskiego Centrum Solidarności.
W niedzielę w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku z wykładem „Europa na zakręcie” wystąpił prof. Norman Davies. Spotkanie prowadziła dziennikarka „Gazety Wyborczej” Dominika Wielowieyska.
Prof. Davies wiele uwagi poświęcił brexitowi, a także problemowi imigrantów, który był jednym z argumentów za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.
– W Unii Europejskiej panuje marazm. Za dużo problemów wisi w powietrzu i tworzy wahania. Elity polityczne UE same nie wiedzą, co robić i nie potrafią wskazać kierunku. Była umowa w sprawie przyjmowania uchodźców przez kraj członkowskie i nie weszło to w życie. Sytuacja jest przykra i nikt nie wie, co robić.- podkreślał brytyjski historyk. I dodawał: – Miliony imigrantów to była niespodzianka. Nie byliśmy do tego przygotowani. Jest strach, ale ta fala imigrantów jest stosunkowo mała. W Unii Europejskiej jest 500 mln ludzi. 3-4 mln imigrantów to jest kropla w oceanie. Nie wiem, jak przekonać ludzi, że to nie jest groza. Fale imigrantów w historii Europy się zdarzały, to nie jest nic nowego.

Aleksander Smolar, prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batoreg - Największy intelekt nie wygra z maczugą. Z Aleksandrem Smolarem rozmawia Magda Jethon

Tadeusz Zwiefka, europoseł: . „Przestrzeganie praw autorskich to nie cenzura! Każdy ma prawo do wynagrodzenia za swoją pracę. Nikt nie ogranicza internetowej swobody.


Adwokat Jacek Dubois: "Jeśli nie powinno się mówić o Konstytucji, a myśmy mówili o niej młodzieży, obawiam się, że mogło dojść do karalnej deprawacji nieletnich"

Papież Franciszek: przewodniczący konferencji episkopatów z całego świata mają stawić się w Watykanie pod koniec lutego. Papież Franciszek zwołał na ten termin

Stanisław Koziej b. szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego: – „Nie mamy już Prezydenta. To ktoś rozpaczliwie i bez sensu szukający sposobu na utrzymanie

Sędzia Wojciech Hermeliński, szef PKW przyznaje: niektóre zmiany w Kodeksie wyborczym mogą opóźnić podanie wyników wyborów.

Wiesłąw Johann, wiceszef neo Krajowej rady Sądownictwa, wyłonionej z naruszeniem konstytucji: Doszło do "wpadki" i "znalazła się niewłąściwa osoba

Profesor Leszek Balcerowicz : Zakaz handlu w niedziele jest ograniczeniem wolności. - Dobrze, żeby coraz więcej osób uświadamiało sobie, że nie ma żadnych


Rubryka porad prawnych
Wierzytelności na sprzedaż

Podstawa: umowa z dnia 20.03.2009
Miejscowość: Poznań
Województwo: wielkopolskie
Branża:
Wartość wierzytelności bez odsetek: 40500 zł
Cena sprzedaży: Do negocjacji
Podstawa: Umowa
Zabezpieczenie: Brak
Uwagi: Uznanie Długu z dnia 27.10.2009

Wierzyciel:
Nazwa: Rafał Gorączniak
Adres: 60-506 Poznań, Wawrzyniaka 19
Telefon 1: 61 2212521
Telefon 2: 61 6710100
Fax: 61 6242799
E-mail: rg@gremedia.pl
Licytacje komornicze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu Bartosz Guzik działając na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że 15-09-2015 o godzinie 11:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z siedzibą przy ul. Kamiennogórska 26, 60-179 Poznań, pokój 324, odbędzie się pierwsza licytacja, należącej do dłużnika nieruchomości: spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego nr 33, położonego w Poznaniu przy ul. Bonin 24,

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym Poznań-Stare Miasto w Poznaniu Ewa Glabus na podstawie art. 953 kpc podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 16-09-2015 o godz. 10:00 w budynku Sądu Rejonowego Poznań-Stare Miasto w Poznaniu z siedzibą przy ul. Młyńska 1a/-, 61-729 Poznań, pokój 5, odbędzie się pierwsza licytacja ułamkowej części nieruchomości należącej do dłużnika:
Szczypta soli

Biskup Piotr Libera podczas konferencji prasowej oznajmił, że diecezja płocka walczy ze wszystkimi przejawami pedofilii w Kościele. Podkreślił, iż od początku posługi biskupiej wydał wojnę przestępcom, dopuszczającym się pedofilii. Arcybiskup Józef Michalik, który twierdzi,że to dzieci uwodzą księzy, a w polskim Kościele pedofilii nie ma nadal milczy. Biskup płocki zwołał konferencję, której tematem była "Ochrona małoletnich w praktyce diecezji płockiej" - Skala krzywd, jakie te dzieci, osoby małoletnie doznały, jest wielka - powiedział bp Libera - Przepraszam za łzy i cierpienia, które spowodowali księża, którzy sprzeniewierzyli się swemu powołaniu

Coraz więcej obszarów życia publicznego oddawane jest „opiece bożej”. Włączyły się w ten trend również spółki państwa, media publiczne, a i władza nie ukrywa, że traktuje to jako całkowitą normalność. W Pendolino, należącego do spółki PKP Intercity pojawiły się reklamy imprezy związanej z obchodami 100-lecia otrzymania stygmatów przez św. ojca Pio i 50-lecia jego śmierci. Zdzisław Duma, członek zakonu braci mniejszych kapucynów, który jest organizatorem tej imprezy, dziękował kolejarzom i pracownikom „PKP Intercity za umożliwienie emisji tabliczek z myślami św. ojca Pio zarówno w pociągach Pendolino, jak i w Intranecie dla pracowników całej Grupy PKP”.
Porady, Listy, Komunikaty

W dniach 27-28 września 2018 r. w Krakowie odbędzie się konferencja pt.: „Alternatywne sposoby rozwiązywania sporów (ADR) – wymiar prawny,

W październiku odbędzie się konferencja IBA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Prawników) w Rzymie. IBA zaprasza na coroczną konferencję,

Union International des Avocats (Międzynarodowe Stowarzszenie Adwokatów) zaprasza na 62. Kongres, który w tym roku odbędzie się w